piątek, 20 lipca 2012

246) Pasty kanapkowe.

Pewien ktoś w komentarzu pod często występującą tutaj nazwą "Anonimowy" :D A ta poza tym to mam wielką prośbę. Moglibyście się podpisywać w komentarzach? Bo potem nie wiem jak się do Was zawracać :) Z góry dzięki, będzie znacznie łatwiejszy kontakt :) No wracając do tematu. Osoba ta podsuneła mi genialny pomysł, mianowicie, żeby wkleić przepisy na pasty kanapkowe. Z tego co pamiętałam zalegało mi ich kilka w folderach, sprawdziłam i okazało się, że faktycznie są. Narazie 3, ale mam kilka pomysłów do zrealizowania, między innymi na pastę selerową i inne ;D

1) Pasta jajeczna:
składniki (na jedną porcję, można dowolnie powielać ilość):
- 1 jajko,
- 2 łychy serka homogenizowanego,
- szczypiorek,
- przyprawy: sól, pieprz




 Szacowana wartość energetyczna:





2) Pasta twarożkowo-warzywna
składniki (na 2/3 porcje):
- 100g twarogu chudego
- 50g  jogurtu naturalnego 
opcjonalnie zamienić te 2 składniki na 150g serka homogenizowanego
- mały ogórek zielony
- 5 rzodkiewek
- szczypiorek
- koperek
- przyprawy: sól, pieprz, opcjonalnie czosnek granulowany lub przyprawa do twarożków




Szacowana wartość energetyczna:



3) Pasta rybna:
do tej pasty można użyć dowolnej wędzonej ryby (pstrąg, makrela) jak również ryby z puszki (np. tuńczyk)
składniki (na 3/4 porcje):
- w mojej paście ryba to pstrąg wędzony (opakowanie - 85g),
- ogórek kiszony (duży),
- jajko ugotowane na twardo,
- cebula lub szczypiorek (u mnie duużo szczypiorku, ale dodajemy według uznania),
- 100g serka homogenizowanego,
- 1/2 łyżeczki musztardy,
- przyprawy: sól, pieprz, można też odrobinkę dosłodzić, oraz dodać szczyptę czosnku granulowanego.



Szacowana wartość energetyczna:

17 komentarzy:

  1. uwielbiam pasty kanapkowe! dokładnie robię podobne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam wszystkie! u mnie w domu robi się podobnie, tylko twarożek z warzywami od razu z miseczki się je + bułeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy sama nie robiłam past kanapkowych. Hmm, chyba się zainspiruję i coś jednak zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. też lubię takie pasty, ale jem je tak, że maczam w nich twarde, chrupiące warzywa :)
    a ta pasta z selera, ja robię taką czasami..
    piekę selera i inne warzywa korzeniowe (przeważnie marchew i pietruchę jeszcze), potem blenduję, czasami dodaję przecieru pomidorowego, doprawiam i tyle :D smakuje MEGADOBRZE, a seler ma tą właściwość, zwłaszcza po obróbce termicznej, że nadaje bardzo bardzo kremowej i 'tłustawej' konsystencji. pycha!

    OdpowiedzUsuń
  5. ojaaaa chyba przygotuję wszystkie trzy i zaszczycę rodzinkę niedzielnym śniadankiem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam kanapki z takimi pastami! :-) pycha!

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam ten komentarz i miałam dużą nadzieję, że na niego zareagujesz ;)) Uwielbiam pasty kanapkowe i z przyjemnością zainspiruję się Twoimi. Jajeczna jest świetna, szczególnie z ostrymi przyprawami. Uwielbiam też groszkową, kukurydzianą i fasolową (tak na szybko - z konserwy). No i - zawsze i wszędzie - makrelowa z ogórem i cebulą! Także myślę, że Twoja pstrągowa też przypadnie mi do gustu :) Świetny temat do kontynuowania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem otwarta na wszelkie propozycje :D
      Jajeczną muszę wypróbować jeszcze w innych odsłonach niż tradycyjna, cały czas chodzi mi po głowie dodać słodkiej papryki (tej sproszkowanej) ciekawe jak by smakowała.
      Musze też spróbować zrobić z konserw, bo to świetny pomysł. Chyba zacznę od fasolowej, bo uwielbiam. Groszkowa i kukurydziana też brzmią genialnie :)
      Pstrąg smakuje prawie tak samo jak makrela, jest tylko troszkę bardziej suchy, ale to dlatego, że ma mniej tłuszczu.

      Usuń
    2. Ja jadłam z fasooli i drugą z zieonego goroszku POLECAM :D

      Usuń
  8. strasznie odchudzone te twoje pasty :) też próbowałam "odchudzić" jajeczną używając jogurtu natur. zamiast majonezu.. Ale nie warto. Teraz robię pół na pół i cieszę się smakiem. ;]
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jogurt w jajecznej jest okropny! Jak próbowałam zrobić pierwszy raz właśnie taką odchudzoną wersję, to dodałam jogurtu. Pasta lała się i była kwaskowa.
      A serek (najlepiej zrobić a'la majonez, który dopracowywałam bardzo długo :) do serka trzeba dodać trochę musztardy, soli i delikatnie posłodzić, w sałatkach prawie nie czuć różnicy, w pastach też :]) sprawdza się tutaj świetnie ;)

      Usuń
    2. A ja nie przepadam za majonezem, więc zawsze robiłam z jogurtem ;) A z serkiem homo uzyska się jeszcze lepszą konsystencję, dzięki za podpowiedź! :)

      Usuń
  9. Muszę skusić się na rybną xd

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, dzięki za przepisy. Druga pasta wygląda smakowicie. Mam nadzieję, że masz w zanadrzu więcej smarowideł :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubie kombinowac rozne pasty ;)

    OdpowiedzUsuń

Na każde zadane przez Was pytanie bardzo chętnie odpowiem. Podzielę się również swoim doświadczeniem. Nie musicie przepraszać za pytania. Uważam, że lepiej pytać niż błądzić. :) Dziękuję za każdą opinię i zaznaczam, że niezmiernie mi miło czytać Wasze komentarze.
Z gorącymi pozdrowieniami. Ola :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...